Rakieta „Miau-1” cichutko sunęła przez ciemną przestrzeń. Wokół panowała cisza, taka jakby cały kosmos wstrzymał oddech. Astro Kotek siedział w fotelu kapitańskim, kołysząc ogonkiem i obserwując gwiazdy, które migały jak rozsypane brokatowe punkciki.

Nagle radio zapiszczało.

– Tik… tik… tik-tik… tik… – dobiegło ze słuchawek.

Astro uniósł uszy, aż mu zatrzęsły się czubki.

– Zippy, ktoś puka do drzwi? – zapytał z powagą, choć jego wibrysy lekko drżały z ciekawości.

Robot Zippy obrócił głowę, a jego ekranik uśmiechnął się niebieską kreską.

– To nie pukanie, tylko kosmiczny zegar. Pulsar.

Astro przysunął łapkę do potencjometru i przekręcił gałkę. Dźwięk stał się wyraźniejszy, rytmiczny – raz głośniejszy, raz cichszy, zawsze równy.

– Skąd ten tik-tak? – dopytywał kotek.

– Z gwiazdy neutronowej, która obraca się jak bączek – wyjaśnił Zippy. – Ma ogromne pole magnetyczne i wysyła wąskie wiązki promieniowania. Kiedy taka wiązka przechodzi przez Ziemię… albo przez naszą rakietę… słyszymy puls: „tik”.

Astro aż zakręcił się na fotelu.

– Jak kosmiczna latarnia morska!

– Dokładnie – potwierdził Zippy. – Tylko że ta latarnia jest mniejsza od miasta, a cięższa niż całe Słońce.

Rakieta powoli skierowała się w stronę źródła sygnału. Na ekranie pojawiła się drobniutka kropka otoczona delikatną mgłą.

– Czy pulsary zawsze są w mgławicach? – zapytał Astro.

– Często pojawiają się w pozostałościach po supernowych, czyli wielkich wybuchach starych gwiazd – powiedział robot. – Ale nie zawsze widzimy mgłę. Najważniejszy jest rytm, bo właśnie on pozwala nam je zauważyć.

Zippy przełączył radio na szersze pasmo. W głośnikach zabrzmiało nie zwykłe „tik”, lecz całe „trrrr-tik-trrrr-tik!”

Astro parsknął śmiechem.

– Ten bączek ma własny beat!

– Owszem – zgodził się Zippy. – Każdy pulsar ma swój unikalny wzór. Niektóre obracają się wolno, a inne setki razy na sekundę. Te najszybsze nazywamy pulsarami milisekundowymi.

Astro zamyślił się, patrząc w mrok przestrzeni.

– Czy da się z takiego rytmu czegoś nauczyć?

– O, i to bardzo dużo! – Robot przybliżył wykres na ekranie. – Pulsary są świetnymi zegarami. Kiedy rytm się nieznacznie opóźnia albo przyspiesza, to może oznaczać, że przeszła tędy fala grawitacyjna, albo że coś przesłoniło sygnał, albo że pulsar ma towarzysza.

Rakieta „Miau-1” zaczęła okrążać pulsar. Mała kropka na tle kosmicznej mgły pulsowała jak bijące serce wszechświata.

Astro zniżył głos.

– Zippy, a co z tymi tajemniczymi sygnałami, o których czasem mówią naukowcy? Takimi krótkimi „pyk”, które pojawiają się i znikają?

Robot pokiwał antenką.

– To jedna z naszych zagadek. Są takie błyski radiowe, które trwają ułamek sekundy. Nazywamy je szybkimi rozbłyskami radiowymi. Niektóre mogą pochodzić z magnetarów – to takie pulsary z supermocnym polem magnetycznym. Ale nie wiemy jeszcze wszystkiego.

Astro zamrugał powoli, jakby chciał zapisać tę tajemnicę w głowie.

– Lubię zagadki, które można badać. Jak krzyżówkę, którą rozwiązuje cały świat.

– A każdy dopisuje jedną literkę – dodał Zippy.

Pulsar rozbłysnął jaśniej, jakby słuchał ich rozmowy.

– Do widzenia, zegarze kosmosu – szepnął Astro. – Dziękujemy za rytm.

– A my dziękujemy za cierpliwość – odpowiedział Zippy. – Bo bez cierpliwości nie ma pomiarów.

Rakieta oddaliła się powoli, a pulsujący rytm stawał się coraz słabszy, aż w końcu zamienił się w odległe wspomnienie.

Po chwili Zippy włączył nowy ekran – mapę nieba pełną rozrzuconych punktów.

– Popatrz, Astro. Astronomowie potrafią połączyć wiele pulsarów w jeden wielki kosmiczny zegar. Gdy nałożymy ich rytmy na siebie, możemy dostrzec bardzo wolne fale grawitacyjne, które przechodzą przez całą galaktykę.

Astro rozszerzył oczy.

– Jak chór, który śpiewa jedno „ommmm”… a my słyszymy falę!

– Właśnie tak – zaśmiał się robot. – A czasem odkrywamy układy podwójne. Dwa pulsary tańczą wokół siebie, wysyłając sygnały niczym listy miłosne. To prawdziwe laboratoria grawitacji.

Astro zapisał w dzienniku pokładowym:
„Zegar z gwiazd mierzy fale w przestrzeni.”

Potem jeszcze chwilę siedział w ciszy, patrząc na pozostałości po pulsarze, które błyszczały jak delikatny obłok kurzu kosmicznego.

– Zippy – mruknął kotek – czasem myślę, że w każdym „tik” ukryta jest opowieść o całym wszechświecie.

– A my mamy czas, by jej słuchać – odparł robot i przyciemnił światła, by nic nie zakłócało ich kosmicznych rozmyślań.

Rakieta „Miau-1” leciała dalej, przez gwiazdy i ciszę, zabierając ze sobą rytm pulsara – jak piosenkę, którą zna się tylko raz w życiu, ale pamięta na zawsze.

PYTANIA

🔦 Czym jest pulsar?
To bardzo szybko wirująca gwiazda neutronowa, wysyłająca wąskie wiązki promieniowania. Gdy taka wiązka przechodzi przez nas, widzimy lub słyszymy puls.

⏱️ Jak szybkie są pulsary?
Niektóre kręcą się setki razy na sekundę! To pulsary milisekundowe.

📡 Co dzięki nim odkrywamy?
Są jak niezwykle dokładne zegary kosmosu – pokazują fale grawitacyjne, gaz na swojej drodze i towarzyszy w układach podwójnych.

💥 Czym są szybkie rozbłyski radiowe?
To superkrótkie, intensywne błyski fal radiowych. Część może pochodzić z magnetarów, ale naukowcy nadal je badają.

🧲 Czym różni się pulsar od magnetara?
Magnetar to szczególny rodzaj gwiazdy neutronowej z kosmicznie silnym polem magnetycznym, które powoduje gwałtowne wybuchy i rozbłyski.

Drukuj