Rakieta „Miau-1” dryfowała spokojnie w przestrzeni kosmicznej, a Astro kotek właśnie siedział przy konsoli i rysował na ekranie… rybę z hełmem astronauty.
– Zippy, czy myślisz, że kosmiczne ryby istnieją? – zapytał, przeciągając się i mrucząc.
– Jeśli istnieją, to chyba mają gogle do pływania w próżni – odparł robot, nie odrywając się od przeglądu systemów.
Nagle w kabinie rozległ się dźwięk:
Miaaaał… miaaaał…
Astro kotek zjeżył ogon i rozejrzał się podejrzliwie.
– Zippy… czy to był… kot?
– Eee… sygnał pochodzi z jednej z satelit krążących wokół Ziemi – powiedział Zippy zaskoczony, spoglądając na ekran. – Wygląda na to, że coś – albo ktoś – wysyła miauczenie z orbity!
– Kot w satelicie?! Musimy go uratować! – zawołał Astro i wskoczył na fotel pilota. – Pełna moc silników, lecimy ratować miauczącego kolegę!
Rakieta pędziła w stronę niskiej orbity Ziemi. Wkrótce na radarze pojawiły się rzędy satelit – wyglądały jak małe roboty, każda inna: jedne z talerzami, inne z panelami słonecznymi jak uszy.
– Czy to prawda, że satelity to takie sztuczne księżyce? – zapytał Astro, przyglądając się jednemu z nich.
– Dokładnie! – potwierdził Zippy. – Krążą wokół Ziemi, tak jak Księżyc, ale to ludzie je zbudowali. Mamy satelity pogodowe, komunikacyjne, naukowe… a nawet takie, które pomagają nam znaleźć drogę.
– Ooo! GPS! – wykrzyknął Astro. – Galaktyczny Przewodnik Szprotek!
– Nie całkiem… Ale punkt za kreatywność – zachichotał Zippy.
Podlecieli do pierwszego satelity. Był to stary model meteorologiczny – pokryty kurzem kosmicznym i odrobinę zardzewiały.
– Halo? Satelito? – zapytał Astro przez radio. – Czy słyszałeś miauczenie?
– Nie tutaj, młody przyjacielu – odpowiedział satelita staruszka. – Ja tylko mierzę chmurki i burze. Ale ostatnio coś zakłócało sygnały… Może to ten zbzikowany sprzątacz?
– Sprzątacz? – zapytali jednocześnie Astro i Zippy.
– Taki automatyczny robot-satelita. Miał sprzątać kosmiczne śmieci, ale coś mu się pomieszało. Krąży po orbicie i zbiera wszystko jak odkurzacz!
– O nie! Co jeśli to on porwał kociego kolegę?! – zawołał przerażony Astro. – Lecimy!
Po chwili na radarze pojawił się dziwny obiekt. Był to ogromny satelita, który wyglądał… jak wielki metalowy chomik na kołach, z wysuwanym ramieniem zakończonym ssawką.
– Tu rakieta „Miau-1”! Proszę, nie próbuj nas odkurzać! – krzyknął Zippy przez komunikator.
Ale robot-sprzątacz już wycelował w nich swoje ramię!
Wiiiiiii…
– Unik w prawo! – zawołał Astro, chwytając za stery. Rakieta zrobiła zgrabny obrót, a ramię minęło ich o włos.
– Było blisko! – sapnął kotek. – Trzeba go zatrzymać, zanim sprzątnie cały kosmos!
Zippy błyskawicznie wpisał kod w komputerze.
– Znalazłem! To stary robot model RX-7. Mam dysk resetujący, ale trzeba go zbliżyć do jego rdzenia…
– Zbliżyć? To moja robota! – zawołał Astro, zakładając miniplecak odrzutowy. – W końcu kto, jak nie kot, jest mistrzem skradania się!
Astro zbliżył się do robota, wymijając latające szczoteczki, śrubki i… czy to był tost?! Dotarł do otwartego panelu i włożył do środka specjalny dysk od Zippy’ego.
– Resetowanie… – powiedział komputer robota. – Odtwarzam ostatni test dźwięku…
Nagle z głośników znów rozległo się MIAAAAAŁ!
– To nie kot! – zawołał kotek. – To testowy dźwięk z nagrań systemu alarmowego!
– Alarm kosmicznego kota?! – zachichotał Zippy. – Teraz wszystko jasne!
Robot-sprzątacz zatrzymał się i zamrugał światłami.
– Błąd systemu usunięty. Dziękuję, futrzasty inżynierze – powiedział spokojnym głosem.
Astro z dumą wrócił do rakiety.
– A więc jednak nie było kota w niebezpieczeństwie… Ale przygoda była pierwsza klasa!
– I uratowaliśmy orbitę przed wielką kosmiczną czystką – dodał Zippy.
Gdy „Miau-1” wracała na kurs, Astro kotek przeciągnął się i ziewnął.
– Zippy… a może zbudujemy własnego satelitę? Takiego, który wysyła miauczenie co godzinę?
– I nazwijmy go „Miau-2”! – dodał robot z uśmiechem.
– I niech wysyła sygnały: „Tu Astro kotek, podajcie ciastko!” – marzył kotek, wtulając się w kocyk w gwiazdki.
Pytania i Odpowiedzi
🛰 1. Co to jest sztuczny satelita?
👉 To urządzenie zbudowane przez człowieka, które krąży wokół Ziemi (albo innej planety). Dzięki nim możemy mieć Internet, telewizję, GPS i prognozy pogody!
🌍 2. Ile jest satelitów wokół Ziemi?
👉 Tysiące! Niektóre są bardzo małe, jak walizka, a inne ogromne, jak autobus. Wszystkie razem tworzą na niebie prawdziwy kosmiczny ruch!
🔭 3. Po co nam tyle satelitów?
👉 Każdy ma swoje zadanie: niektóre robią zdjęcia Ziemi, inne pomagają w rozmowach telefonicznych, a jeszcze inne badają pogodę albo kosmos.
💥 4. Co się dzieje ze starymi satelitami?
👉 Czasem spadają i spalają się w atmosferze, a czasem zostają na orbicie jako „kosmiczne śmieci”.
🧹 5. Czy naprawdę istnieją satelity sprzątające kosmos?
👉 Jeszcze nie całkiem!
Na razie naukowcy dopiero je projektują. Planują specjalne roboty i sieci, które będą łapać stare kawałki satelitów i je sprzątać – jak kosmiczni sprzątacze!
🚀 6. Czy satelita może spaść na mnie?
👉 Nie bój się!
Większość satelitów spala się w atmosferze, zanim dotrze do ziemi. A naukowcy dobrze pilnują, żeby to było bezpieczne.
🌌 A Ty, gdybyś miał swojego satelitę, co by robił?
Może byłby to satelita, który robi zdjęcia gwiazd, albo taki, który wysyła wszystkim na Ziemi miłe wiadomości? 💫
